niedziela, 20 lipca 2014

Matka Litwinka, czyli chłodnik litewski






Jaka jest Matka Litwinka widziana przez pryzmat bezlitosnych stereotypów? Mimo że Litwinki to nasze bliskie sąsiadki niewiele wiemy o typowej Matce Litwince, możemy tylko przypuszczać, że jest podobna do naszego wyobrażenia Matki Polki. Ciekawostką, którą udało mi się wygrzebać w internecie jest informacja dotycząca oficjalnego Dnia Matki na Litwie, który jest obchodzony od roku 1928. Historyczne źródła podają jednak, że podobne święto było znane już w czasach pogańskich. Wspólnie z Litwą w pierwszą niedzielę maja Dzień Matki obchodzą Węgry, Mozambik, Hiszpania i Portugalia. W Polsce, jak doskonale wiecie, święto to jest obchodzone 26 maja.

Litwinki i Polki, planujące życie rodzinne, borykają się z podobnymi problemami. Na stronie http://www.managernaobcasach.pl/aktualnosci/dookola-nas/858-polityka-rodzinna-na-litwie.html możecie przeczytać, że na Litwie współczynnik zatrudnienia kobiet jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Litwinki mają także dłuższy w porównaniu z resztą unijnych kobiet tydzień pracy. Prawie 76% procent mieszkańców Litwy uważa, że godzenie obowiązków rodzinnych i zawodowych jest bardzo trudne, a współczynnik dzietności, choć rośnie, jest wciąż bardzo niski (ok. 1,47 dziecka na jedną kobietę w 2009 roku). Nie tylko u nas jest ciężko wychować i pracować... 

W artykule przytaczane są interesujące unijne dane, z których wynika, że litewskie kobiety są bardzo aktywne na rynku pracy. Zatrudnienie wśród kobiet na Litwie wynosi około 60,7% i jest to wynik przewyższający średnią w Unii Europejskiej o ponad 2%. Dłuższy jest ich tydzień pracy – wynosi 38 godzin (dla porównania średnia unijna dla kobiet to 33 godziny w tygodniu), ja nie wiem ale mój tydzień wynosił 40 godzin:( i bardzo bym chciała 33 godziny.

Przytaczane dane mówią też o współczynniku zatrudnienia kobiet posiadających małe dzieci. Na Litwie pracuje 68% matek małych dzieci, co jest doskonałym wynikiem na tle średniej z krajów Unii Europejskiej (59,7%). Jeżeli chodzi o kwestię wynagrodzenia nie mamy czego Litwinkom zazdrościć: Litwa jest jednym z tych krajów, gdzie różnice płac na niekorzyść kobiet należą do największych.

Wysoki współczynnik zatrudnienia kobiet nie zmienia faktu, że zdecydowana większość Litwinów uważa za bardzo trudne pogodzenie obowiązków rodzinnych i zawodowych, wiele rodzin decyduje się na powiększenie rodziny na emigracji, coś nam to przypomina?

Dla zainteresowanych ciekawy artykuł o macierzyństwie na Litwie

http://kurierwilenski.lt/2013/10/11/urodzic-nie-na-litwie/


A na pocieszenie dla Zapracowanych i Niedocenianych Matek czy to z Polski, czy to z Litwy moja wariacja na temat chłodnika litewskiego...

  Składniki: 

szklanka kwasu z ogórków kiszonych
pęczek botwiny
szklanka gęstej śmietany
2 szklanki zsiadłego mleka
2 świeże ogórki
pęczek rzodkiewek
po 2 łyżki posiekanego szczypiorku i koperku
4 jaja na twardo 
sok z cytryny
sól, pieprz


Przygotowanie

Botwinę umyć, posiekać razem z łodygami. Zalać szklanką wody i łyżką soku z cytryny.
Gotować pod przykryciem przez 6-8 min, odcedzić, przestudzić.
Ogórki obrać, drobno posiekać. Zsiadłe mleko ubijać ze śmietaną, dolewając kwas z ogórków. Dodać warzywa, szczypiorek, koperek. Doprawić solą i pieprzem. Wstawić do lodówki. Przed podaniem dołożyć ćwiartki jajek. W tradycyjnym chłodniku litewskim nie powinno brakować mięsa - można dodać 300 g pieczeni cielęcej - w mojej wersji bez mięsa:)






Skanaus!

1 komentarz:

  1. mmm.. wygląda przepysznie! aż zgłodniałam :)

    OdpowiedzUsuń

Drogi Czytelniku, lubię z Tobą rozmawiać...

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...