Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 września 2014

Matka Ukrainka - barszcz ukraiński

Warto poznawać swoich Sąsiadów, nawet przez pryzmat stereotypów. Warto poznawać Sąsiadów nawet od kuchni... 




Jaka jest Matka Ukrainka widziana przez pryzmat bezlitosnych stereotypów? Przeczytałam, że Ukraińcy nie akceptują niezależnych kobiet, wciąż typ businesswoman nie jest na miejscu. Mężczyźni tradycyjni nie postrzegają kobiet jako osób odpowiedzialnych, zdolnych do podjęcia jakiejkolwiek decyzji. Ukraińska kobieta powinna być typową gospodynią domową, w Polsce powiedzielibyśmy po prostu Matką Polką.  

Ukrainki starają się wychować swoje dzieci na bardzo samodzielne. Mówiąc o roli ukraińskich kobiet, podkreśla się, że zawsze były one siłą napędową społeczeństwa, czego dają wyraz teraz - w trudnych czasach.

Okazuje się, że nie tylko My musimy walczyć ze stereotypem Matki Polki, nie tylko My musimy walczyć o równe szanse w męskim świecie, nasze Sąsiadki z Ukrainy też toczą bój o równouprawnienie - Irena Łucenko RN Ukrainy przewodnicząca Podkomisji ds. Równości Kobiet i Mężczyzn, Wiceprzewodnicząca Komisji Praw Człowieka, Mniejszości Narodowych i stosunków między grupami etnicznymi, na VI Kongresie Kobiet  w maju mówiła o konieczności wyrównywania szans kobiet i mężczyzn na Ukrainie: "Nam bardzo zależy na tym, żeby kobiety były reprezentowane w najwyższych organach władzy, żeby miały dostęp do podejmowania decyzji mających wpływ na społeczeństwo..."
Oczywiście wszelka równość nie zwalnia kobiety od pracy na rzecz domowego ogniska:( Dlatego dziś mam dla wszystkich Gospodyń Domowych w Polsce i na Ukrainie przepis na przepyszny barszcz ukraiński, który szczyci się statusem dania narodowego.


Składniki:

1,5 bulionu wołowego
4 buraki
5 ziemniaków
15 dag kapusty
pietruszka
2 marchewki
10 dag fasoli
5 łyżek soku z cytryny
1/2 szklanki śmietany
liść laurowy
sól, pieprz



Przygotowanie:

Fasolę ugotować do miękkości w osolonej wodzie, odcedzić. Buraki, pietruszkę i marchewki oczyścić, pokroić w paseczki. Ziemniaki obrać, opłukać, pokroić w kostkę. Kapustę umyć, zalać wrzątkiem. Gotować ok. 5 minut, odcedzić. Pietruszkę, marchewkę i buraki włożyć do garnka, zalać bulionem. Gotować 20 minut. Dodać ziemniaki, kapustę i liść laurowy. Gotować jeszcze 25 minut. Pod koniec gotowania dodać sok z cytryny oraz sól i pieprz do smaku, dodać fasolę. Przed podaniem udekorować śmietaną.

Pamiętaj aby fasolę przebrać wypłukać, zalać zimną wodą i.... odstawić na noc i dopiero następnego dnia ugotować do pożądanej miękkości w osolonej wodzie.

Cмачного!

niedziela, 20 lipca 2014

Matka Litwinka, czyli chłodnik litewski






Jaka jest Matka Litwinka widziana przez pryzmat bezlitosnych stereotypów? Mimo że Litwinki to nasze bliskie sąsiadki niewiele wiemy o typowej Matce Litwince, możemy tylko przypuszczać, że jest podobna do naszego wyobrażenia Matki Polki. Ciekawostką, którą udało mi się wygrzebać w internecie jest informacja dotycząca oficjalnego Dnia Matki na Litwie, który jest obchodzony od roku 1928. Historyczne źródła podają jednak, że podobne święto było znane już w czasach pogańskich. Wspólnie z Litwą w pierwszą niedzielę maja Dzień Matki obchodzą Węgry, Mozambik, Hiszpania i Portugalia. W Polsce, jak doskonale wiecie, święto to jest obchodzone 26 maja.

Litwinki i Polki, planujące życie rodzinne, borykają się z podobnymi problemami. Na stronie http://www.managernaobcasach.pl/aktualnosci/dookola-nas/858-polityka-rodzinna-na-litwie.html możecie przeczytać, że na Litwie współczynnik zatrudnienia kobiet jest jednym z najwyższych w Unii Europejskiej. Litwinki mają także dłuższy w porównaniu z resztą unijnych kobiet tydzień pracy. Prawie 76% procent mieszkańców Litwy uważa, że godzenie obowiązków rodzinnych i zawodowych jest bardzo trudne, a współczynnik dzietności, choć rośnie, jest wciąż bardzo niski (ok. 1,47 dziecka na jedną kobietę w 2009 roku). Nie tylko u nas jest ciężko wychować i pracować... 

W artykule przytaczane są interesujące unijne dane, z których wynika, że litewskie kobiety są bardzo aktywne na rynku pracy. Zatrudnienie wśród kobiet na Litwie wynosi około 60,7% i jest to wynik przewyższający średnią w Unii Europejskiej o ponad 2%. Dłuższy jest ich tydzień pracy – wynosi 38 godzin (dla porównania średnia unijna dla kobiet to 33 godziny w tygodniu), ja nie wiem ale mój tydzień wynosił 40 godzin:( i bardzo bym chciała 33 godziny.

Przytaczane dane mówią też o współczynniku zatrudnienia kobiet posiadających małe dzieci. Na Litwie pracuje 68% matek małych dzieci, co jest doskonałym wynikiem na tle średniej z krajów Unii Europejskiej (59,7%). Jeżeli chodzi o kwestię wynagrodzenia nie mamy czego Litwinkom zazdrościć: Litwa jest jednym z tych krajów, gdzie różnice płac na niekorzyść kobiet należą do największych.

Wysoki współczynnik zatrudnienia kobiet nie zmienia faktu, że zdecydowana większość Litwinów uważa za bardzo trudne pogodzenie obowiązków rodzinnych i zawodowych, wiele rodzin decyduje się na powiększenie rodziny na emigracji, coś nam to przypomina?

Dla zainteresowanych ciekawy artykuł o macierzyństwie na Litwie

http://kurierwilenski.lt/2013/10/11/urodzic-nie-na-litwie/


A na pocieszenie dla Zapracowanych i Niedocenianych Matek czy to z Polski, czy to z Litwy moja wariacja na temat chłodnika litewskiego...

  Składniki: 

szklanka kwasu z ogórków kiszonych
pęczek botwiny
szklanka gęstej śmietany
2 szklanki zsiadłego mleka
2 świeże ogórki
pęczek rzodkiewek
po 2 łyżki posiekanego szczypiorku i koperku
4 jaja na twardo 
sok z cytryny
sól, pieprz


Przygotowanie: 

Botwinę umyć, posiekać razem z łodygami. Zalać szklanką wody i łyżką soku z cytryny.
Gotować pod przykryciem przez 6-8 min, odcedzić, przestudzić.
Ogórki obrać, drobno posiekać. Zsiadłe mleko ubijać ze śmietaną, dolewając kwas z ogórków. Dodać warzywa, szczypiorek, koperek. Doprawić solą i pieprzem. Wstawić do lodówki. Przed podaniem dołożyć ćwiartki jajek. W tradycyjnym chłodniku litewskim nie powinno brakować mięsa - można dodać 300 g pieczeni cielęcej - w mojej wersji bez mięsa:)






Skanaus!

piątek, 16 maja 2014

Matka Francuzka - „oeuf en cocotte”, czyli francuskie śniadanie


Jaka jest Matka Francuzka? Jak zaczyna dzień? Na pewno szykownie, w końcu Paryż to światowa stolica mody, wsiada na rower i na śniadanie kupuje bagietkę albo croissanty. I mamy tu tysiące mitów i stereotypów, które tak uwielbiamy. Zapewne czytałyście książkę W Paryżu Dzieci nie grymaszą, albo chociaż recenzje tej książki w Internecie. W skrócie Francuzi wychodzą z założenia, że to dziecko ma przystosować się do stylu życia rodziców, a nie na odwrót. Ich dzieci uczone są samodzielności i cierpliwości już od pierwszych tygodni życia. Rozumiem, że Francuzka na moim miejscu byłaby wyspana zawsze w pełnym makijażem robiłaby to, na co miałaby ochotę. To dlatego francuskie mamy szybko zapominają o trudach macierzyństwa i wracają do aktywnego życia.  
Dzieciom nie można na wszystko pozwalać i francuskie mamy wiedzą o tym lepiej niż polskie. Polskim dzieciom więcej wolno:) 

Ciekawe co by powiedziała Matka Francuska na szybką, pyszną i elegancką wariację na temat francuskiego śniadania, czyli moja odsłona "oeuf en cocotte".  






Składniki: 

4 jajka
bagietka
masło
olej kujawski z bazylią i czosnkiem
bekon
żółty ser
szczypiorek
śmietana 
zioła prowansalskie
sól i pieprz


Przygotowanie: 

Bekon podsmażamy na patelni, pokrojoną bagietkę nasączamy olejem i wstawiamy do piekarnika by kawałki bagietki zarumieniły się. Kokilki smarujemy masłem i na dnie umieszczamy podsmażony bekon i chrupiącą, zrumienioną bagietkę.



Wbiłam dwa jajka, dodajemy zioła prowansalskie, sól i pieprz, dodajemy łyżeczkę śmietany i przykrywamy serem.



 Wkładamy do nagrzanego do 200 C piekarnika na około 12 minut. Gotowe śniadanie posypujemy szczypiorkiem.

Bon appétit!


środa, 26 lutego 2014

Matka Chinka - potrawka chińska

Dzisiaj zabieram Was w podróż do Państwa Środka. Chiny z liczącą przeszło pięć tysięcy lat historią wykształciły odrębną, fascynującą cywilizację, ich model wychowania dzieci bardzo różni się od liberalnego europejskiego wychowania. Jakie są Chińskie Matki?
Jednym słowem - Wymagające!
Matka Chinka stosuje kilka zasad: naukę stawia na pierwszym miejscu, sześć minus to zły stopień, jej dziecko ma wyprzedzać resztę klasy w nauce o dwa lata, nie chwali dzieci publicznie a jej dzieci mogą uczestniczyć jedynie w zajęciach, w których jest szansa na zdobycie medalu i to tylko tego złotego. Nie rozumiemy tego co inne, a różnic w wychowaniu Matki Chinki i Matki Polki jest wiele. W kulturze zachodniej chwalimy każdy wytworów dziecka nawet, jeśli został wykonany nie do końca dobrze a nawet niedbale, w Chinach ważne jest nieustanne doskonalenie, może dlatego ich gospodarka szybuje wysoko. Oczywiście nie jest tak, że Chińska Matka jest tylko tyranem i wymaga od dziecka niemożliwego, Chiński rodzic całkowicie poświęca się swoim dzieciom, nie tylko nakazuje i stawia wymagania ale i pomaga. Matka Chinka wpaja dziecku: Będziesz dostawać szóstki, bo jesteś silnym, mądrym dzieckiem. Młodzi Chińczycy od małego są przyzwyczajeni do ciężkiej pracy dlatego Chińskie dzieci osiągają więcej sukcesów niż ich zachodni koledzy, mają cały system nakazów i zakazów, których muszą przestrzegać. Matka Chinka wymaga od swoich dzieci by były najlepszymi uczniami z każdego przedmiotu, jest przekonana, że nie można biernie siedzieć i czekać, aż pewnego dnia dziecko zostanie geniuszem, to kwestia postawienia przed nim odpowiednich wymagań. 
 
Ja również próbuję nieustannie doskonalić swoje umiejętności... kulinarne dziś zapraszam na potrawkę chińską:) Ciekawe co na to Matki Chinki?





Składniki:
40 dag wieprzowiny
1 główka białej kapusty
1 duża czerwona papryka
1 por
kiełki sojowe, ja miałam mieszankę kiełków
1/2 szklanki rosołu
5 łyżek sosu sojowego
3 łyżki oleju
sól
biały pieprz



Przygotowanie:
Pokroić mięso w cienkie paski. Kapustę pokroić na ćwiartki, usunąć głąb. Resztę kapusty pokroić na kawałki. Rozgrzać olej na patelni, podsmażyć mięso na złoty kolor. Zdjąć z patelni, podsmażyć na tym samym tłuszczu kapustę. Dolać rosół, dusić kapustę pod przykryciem 15 minut. Na 5 minut przed końcem duszenia dodać pokrojoną w cienkie krążki paprykę, pora w talarkach oraz kiełki. Włożyć ponownie mięso na patelnię, podgrzać z pozostałymi składnikami. Doprawić sola, pieprzem i sosem sojowym.


czwartek, 6 lutego 2014

Matka Włoszka - lasagne al forno

Dzisiaj chcę Was Drogie Mamy, zaprosić do naszych koleżanek z południa. Wzgórza winorośli, słońce, wyśmienite jedzenie, kto kiedykolwiek był we Włoszech, zapamięta na zawsze te magiczne miejsca, gdzie króluje dolce vita.
Prababka mojej Córki była Włoszką, zastanawiam się jaka mogła być, z opowieści wiem, że miała silny charakter, była Panią Domu, w jej domu królowały jej zasady... nikt nie mógł spóźnić się na obiad:) Jaka jest stereotypowa Włoska Mamma, na pewno musi wytrzymać z włoskim mężczyzną, który oczekuje od kobiety uwielbienia, ale tym nie różni się od mężczyzny w Polsce. Charakteryzuje ją władcze zachowanie, w końcu to Pani Domu, gospodyni, która swą nadopiekuńczość przelewa na rodzinę, szczególnie na swojego syna. Słynne włoskie "Mammismo" nadmierne emocjonalne przywiązanie dorosłego syna do Matki i odwrotnie. Zjawisko, głęboko zakorzenione w historyczno-kulturowym krajobrazie Włoch, to mężczyźni pracowali poza domem, a kobiety były gospodyniami domowymi. Stąd naturalny większy związek emocjonalny z matką, to proste:)
Dla Matki Włoszki najważniejsza jest rodzina i... kuchnia. Włoska Mamma, która może nauczyć nas gotowania z prawdziwą pasją i emocjami, nauczy nas miłości do jedzenia, to przecież włoskie gospodynie stoją za światowym sukcesem włoskiej kuchni... spaghetti, pizza, Lasagne – dania proste a jak zachwycają. Wydaje się że włoskie gotowanie jest sposobem na szczęście, miłość. Jaki mają przepis na życie Włoskie Mamma? Trzeba się ich zapytać przy okazji następnej podróży.
Ja proponuje proste i zwyczajne rzymskie jadło, które po prostu trzeba położyć na stole i zaprosić całą rodzinę do wspólnego przeżywania. Może uda się odkryć piękno prostoty, także w kuchni. Słońce, zapach pomidorów, bazylii, doskonałe wino i nasza rodzina.

Zapraszam na włoską wizytówkę pachnącą Italią lasagne al forno:)

Składniki:

250 g makaronu lasagne (oczywiście polecam polskiej firmy Lubella)
50 g tartego sera Pastissimo
15 g masła



Sos:
4 łyżki oliwy z oliwek
1 posiekana cebula
1 rozgnieciony ząbek czosnku
4 plastry bekonu
500 g mielonego mięsa wołowego
1 marchew i liść selera naciowego obrane i pokrojone w kosteczkę
125 g pokrojonych w kosteczkę kurzych wątróbek
3 łyżki koncentratu pomidorowego
400 g pomidorów bez skórki w puszce
1 szklanka czerwonego wina
sól, zmielony pieprz i gałka muszkatołowa.


Sos beszamelowy:
40 g masła
40 g mąki pszennej
600 ml gorącego mleka
sól, pieprz, zmielona gałka muszkatołowa





Przygotowanie:

Sos ragu:
na oliwie zeszklić cebulę i czosnek, zrumienić bekon, mięso wołowe, wątróbkę i warzywa. Dodać wino, przyprawić. Pozostawić do odparowania. Połączyć z resztą składników i gotować przez ok. 1 godz.

Sos beszamelowy:
do rozpuszczonego masła dodać mąkę i cały czas mieszając połączyć z mlekiem. Zagotować. Przyprawić. Pozostawić w cieple.

Ugotować makaron al dente. W żaroodpornym, wysmarowanym masłem, naczyniu układać warstwy sosu ragu i makaronu. Wierzch polać sosem beszamelowym, położyć ser i kawałki masła. Piec ok. 30 min. w nagrzanym do 230 stopni piekarniku. Buon appetito!
 




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...