wtorek, 7 października 2014

Czy Moja Córka zostanie Kopciuszkiem?

czyli o wyborze pierwszych bucików:)

Moja Córka raczkuje już od ok 6 tygodni, już dzielnie wstaje trzymając się wszelakich mebli i nóg:) - szczególnie tych Maminych... Czas pomyśleć o bucikach do chodzenia...

Są różne opinie wśród ortopedów jedni twierdzą, że należy kupić buty jak tylko Maluszek zacznie raczkować, drudzy twierdzą, że raczkujące niemowlę nie potrzebuje jeszcze bucików. Nie ma potrzeby obciążać stóp Szkraba ciężkim butami, my do tej pory stawialiśmy na lekkie buciki-kapciuszki dla "nielotów" i  skarpetki antypoślizgowe. Teraz Ala stawia nieśmiało swoje pierwsze kroki i czas na pierwsze buty:) Najlepiej kupować buciki z dzieckiem, po prostu należy je przymierzyć:) Nam pomogła przemiła Pani w sklepie Bartek, zmierzyła stopę Ali, Alicja sama wybrała model i przymierzyła:)

Gdy tylko Maluch zaczyna sam chodzić, do biegania po dworze musi mieć porządne buciki z cholewką sięgającą powyżej kostki. I to aż do trzeciego roku życia, w takich butach pięta jest dobrze stabilizowana, a stopa ma prawidłowe ułożenie i kształt. W domu przez pierwsze trzy miesiące samodzielnego chodzenia Dziecko może nosić tylko skarpetki antypoślizgowe. Później może już nosić kapcie lub buty, koniecznie ze sztywnymi zapiętkami.

Noga Maluszka dopiero się kształtuje, a kości stopy są miękkie, dlatego w złych butach może się zdeformować.
Pierwsze buty powinny być...




  • wysokie do kostki
  • wykonane z miękkiej skóry
  • gładkie, bez twardych szwów
  • giętkie z elastyczną podeszwą
  • z szerokimi noskami by Maluszek mógł swobodnie poruszać paluszkami
  • ze stabilnymi - sztywnymi napiętkami
  • dłuższe niż ok. 7 mm od stopy dziecka, a maksymalnie 1 cm
  • lekkie
  • stabilne najlepiej sznurowane bo lepiej trzymają nóżkę  - my kupimy kolejne ze sznurówkami, a teraz mamy na rzepy i są świetne 
  • przewiewne wyściełane w środku skórą lub innym naturalnym bądź "oddychającym" materiałem
  • ciepłe - wybierając obuwie na jesień lub zimę, należy zwrócić uwagę na grubość podeszwy, która będzie chroniła stopę przed chłodem. 
  • elementy odblaskowe, które zwieszają bezpieczeństwo na wieczornym spacerze
  • antypoślizgowa podeszwa

Dziecięce stópki rosną szybko, co trzy miesiące trzeba sprawdzać, czy but nie jest za mały:)

Boso przez świat!
Pamiętaj, że chodzenie na bosaka to świetne ćwiczenie dla kształtującej się małej stópeczki - wzmacnia stopę, zapobiega płaskostopiu. Najlepiej spacerować po piasku, trawie, dywanie.






http://bartek.com.pl/2013/04/19/jak-mierzyc-stopy-dzieci/

 Nasze pierwsze buciki są od Bartka:)

Kim jest Bartek?

BARTEK jest polską firmą i największym producentem obuwia dziecięcego w kraju i jedyną tak liczną siecią w Europie, posiadającą obuwie wyselekcjonowane dla dzieci w wieku 1-10 lat. Warto wiedzieć, że są już z nami ponad 20 lat, wyprodukowali już ponad 10 milionów par butów, które można kupić na całym świecie:)

poniedziałek, 6 października 2014

Moja Córka jest Rycerzem Ni...




Moja Córka ma już jedenaście miesięcy - doskonale rozumie i stosuje słowa NIE, NIE CHCĘ!

Rycerz NI pojawia się najczęściej z Rycerzem Zdecydowanie i Rycerzem Stanowczość - Alicja gdy czegoś nie lubi, nie chce zrobić, wyraźnie potrafi nam to powiedzieć. Słowo NI... jest jej ulubionym słowem... 

Ni - karmiona zupką, której nie chce jeść,
Ni -  ubierana z rana w rajstopki,
Ni - wkładana do wózka na spacer...

NI, NI, NI pojawia się coraz częściej wraz z obracaniem główki, grymasem na twarzy i krzykiem.

Oczywiście często czegoś bardzo pragnie: pilota do telewizora, mojej komórki, laptopa... potrafi jasno to zakomunikować. Spróbuj odebrać Ali upragnioną zabawkę - Rycerz NI powraca...


Rycerz Ni w tym wieku potrafi już nie tylko wyrażać swoją wolę, ale także odczytywać Moją:) Rozumie doskonale zakazy i nakazy i nie zawsze je wykonuje...  w ten sposób bada otoczenie:) jak daleko może się posunąć...








czwartek, 2 października 2014

Sposób na jadka


W poszukiwaniu sprawdzonych sposobów na jedzenie. Alicja nie przepada za jedzeniem, zresztą ja w jej wieku też nie:) Postanowiłam, że nigdy nie będę wpychać na siłę moim Dzieciom jedzenia. Przyznaje trochę jest mi przykro w końcu Moja Córka jest najlepszym recenzentem w mojej kuchni. Stoje pół dnia przy garach a Ali nie smakuje, jest powód do smutku. Chciałabym, żeby jedzenie było dla Alicji przyjemnością. Chciałabym, by Mój Szkrab z apetytem próbował nowych rzeczy i chętnie zjadał cały posiłek. Bo w końcu im więcej smaków pozna w dzieciństwie, tym większym będzie smakoszem... Marzenie. Te pierwsze zabawy ze smakiem kształtują przyszłe nawyki żywieniowe. Droga do tego jest trudna, ale próbujemy.
 
1. Mamy stałe pory posiłków. Podstawą są trzy posiłki: śniadanie (8-10), obiad (13-15), kolacja (19-20). Oprócz tego podaje drugie śniadanie (ok 12) i podwieczorek (16-17).
 
2. Ala towarzyszy mi w kuchni i przygląda się, jak przygotowuje posiłki. Mam nadzieję, że jak będzie starsza pomoże mi w kuchni, wiem że dwulatki uwielbiają zabawy w kuchni i chętnie próbują potem swojego dzieła. Staramy się jeść razem posiłki, Ala je z nami przy stole - razem lepiej smakuje, szczególnie z talerzy Rodziców.
 
3. Od kilku tygodni doprawiam zupy przyprawami, ostatnio nawet czosnkiem, który można podawać już po 10 miesiącu. Potrawy mdłe Alicji nie smakują - oczywiście nie trzeba dosypywać tylko soli i pieprzu. Można dodawać majeranek, koperek, kolendrę, tymianek, bazylię. Te przyprawy polepszają trawienie.
 
4. Moje wspomnienia niejadka - do dziś pamiętam górę ziemniaków albo ogromny talerz zupy, którego nie dało się w żaden sposób pokonać. Dlatego nakładam małe porcje i cieszę się jak Ala zje nawet dwie łyżeczki.
 
5. I przede wszystkim, nic nie musimy, Ali nie musi smakować moja zupa a ja nie muszę na siłę wpychać jedzenia. Jedzenie to "niezbędna" przyjemność, a przecież Bobas Lubi Wybór i ja na to pozwalam. Fakt dwa razy więcej sprzątania i wysiłku, ale radość Małego Smakosza wielka.
 
A jakie są wasze sposoby? Co jeszcze można zrobić by jedzenie dla Malucha było przyjemnością a nie torturą?


wtorek, 30 września 2014

Olsztyn miasto szesnastu jezior:)

Poniedziałek przywitał nas gorszą pogodą i postanowiliśmy odwiedzić Olsztyn. Ruszyliśmy z samego rana drogą w stronę Olsztyna. Zielona jest ta Warmia, zalesiona, wzgórzysta. Sam Olsztyn dostojny, spokojny gród. Pomyślałam, że jak Alicja dorośnie podróże będą wspaniałą okazją do nauki... Olsztyn ile historii zamyka się w bramach tego miasta...


Pierwszy wita nas mural przy ul. 11 listopada - Olsztyn w pigułce:) Miasto jest spokojne, mieszkańcy spokojnie spacerują po ulicach...

Pierwszy mural w Olsztynie - Autorem muralu przy ul. 11 listopada jest Bartosz Świątecki


Przekraczamy Wysoką Bramę, żeby wybrać się w podróż do przeszłości...

Olsztyn - Wysoka Brama

Za bramą pogodny Rynek Starego Miasta, po lewej stronie handlarki - kwiaciarki, po prawej handlarze pamiątek, wyspecjalizowani w sztuce sprzedaży:) Wśród wielu ciekawych przedmiotów, moja uwagę przykuwa figurka Baby... Handlarka z ochotą tłumaczy mi historię intrygującej Baby... Baba Olsztyńska to oficjalna pamiątka z Olsztyna, oparta na historycznej i plastycznej kanwie figury baby pruskiej stojącej na dziedzińcu olsztyńskiego zamku... 

O Babie możecie poczytać tu Baba Olsztyńska:)

Dlaczego wybrali Babę?

Otóż Olsztyn zajmuje pierwsze miejsce w rankingu na najbardziej „kobiece” miasto w Polsce – różnica stosunku kobiet do mężczyzn to 115 do 100. Baba, Babę zrozumie:)... Olsztyn to miasto kobiet, miejsce przyjazne kobietom... Olsztyn wie, że kobiety łagodzą obyczaje, odgrywają w rodzinach ważną, jeśli nie decydującą rolę w podejmowaniu ważnych decyzji:) czyli to MOJE MIASTO:)

Pruska Baba „Baba z Olsztyna, czyli Olsztyn babą stoi”

Olsztyn Rynek Starego Miasta

Olsztyn Rynek Starego Miasta
Olsztyn Rynek Starego Miasta

Idziemy dalej, poruszamy się w stronę Zamku Kapituły Warmińskiej, po prawej stronie witamy się z Mikołajem Kopernikiem, który w latach 1516-1521 pełnił funkcję tu administratora dóbr kapituły warmińskiej.W XIV-wiecznym gotyckim zamku mieści się Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie, które powstało w 1945 roku. Niepowtarzalny klimat gotyckiego zamku, po prostu trzeba tam być...





Szlak zamków gotyckich


Zamek Kapituły Warmińskiej






Opuszczamy średniowieczne mury i kierujemy się w stronę rynku i najlepszej kawiarni, nie boję się tego powiedzieć, NA ŚWIECIE. Na ulicy Hugona Kołłątaja 23 mieści się przytulna pracownia cukierniczego artysty - dawniej MAGRO czyli SŁODYCZ TEJ KRAINY. Każde ciasto to dzieło sztuki cukierniczej, ten smak, zapach pamięta się długo i powraca do tego przytulnego i przyjaznego dla dzieci miejsca. My mogliśmy delektować się a Alicja bawiła się w wyjątkowo kolorowym kąciku dla dzieci.












W drodze powrotnej żegnamy Ratusz w Olsztynie – siedziba władz Olsztyna od 1915 roku i Planetarium, do którego warto się wybrać ze starszymi dziećmi.


Ratusz w Olsztynie

Planetarium w Olsztynie


Wieczór postanawiamy spędzić już nad jeziorem Ukiel jednym z 16 olsztyńskich jezior.















poniedziałek, 29 września 2014

Dzieci wpadły na trop dinozaura w warszawskim Centrum Skorosze!


Krążą o nich niezliczone opowieści i legendy, jednak wszystko co o nich wiemy możemy

odczytać z ich szczątków i innych skamieniałości. Rzadko udaje się odkopać w pełni

zachowany szkielet. A jednak: w warszawskich Skoroszach dzieci poczuły zew przygody

i trafiły na ..... olbrzymi szkielet dinozaura! Teraz wystarczy go odkopać i dokładnie

zbadać. Uwaga mali paleontolodzy: wszyscy razem do dzieła! Najlepiej 4 i 5 października

w Centrum Skorosze!


Małych miłośników poszukiwań zapraszamy do strefy wykopalisk na terenie Centrum

Skorosze w Warszawie. W „Zaginionym Świecie Dinozaurów” na odkrywców czekać będą na

starcie: wiaderka, łopatki i .....ukryty w kamyczkach szkielet dinozaura... Każdy z przyszłych

badaczy odbędzie fachowe szkolenie u specjalisty ds. wykopalisk. Z nabytą wiedzą będzie

mógł przystąpić do zadania kluczowego: odkopywania i badania skamieniałości.




Co dalej? Chętni śmiałkowie będą mogli wspiąć się na sam szczyt skalistej ścianki

wspinaczkowej i zobaczyć jak wygląda gniazdo pterodaktyla, w którym ktoś ukrył ogromne

jajo! No właśnie, kto? Najodważniejsi zapewne zniosą jajo na dół.

Istotnym, podsumowującym elementem działań będą warsztaty w stylu arche prowadzone

przez animatorów, podczas których mali paleontolodzy sami przeanalizują i zbadają co udało

im się odkryć. Jakie skamieniałości odnaleźli? Z jakiego okresu pochodzą? Czy wiemy co to za

gatunek dinozaura?



Projekt edukacyjny „Zaginiony świat dinozaurów” wpisuje się w strategię działań

animacyjnych realizowanych przez Centrum Skorosze na rzecz rodzin i dzieci. Jak podkreślają

przedstawiciele Zarządu C.H. Skorosze: „Centrum Skorosze znajduje się w dynamicznie

rozwijającej się południowo-zachodniej części Warszawy, w otoczeniu nowych osiedli

mieszkaniowych w Ursusie. Obok ciekawej oferty sklepów i restauracji dla rodzin z dziećmi,

Centrum Skorosze organizuje również bezpłatne i atrakcyjne imprezy dla najmłodszych

z udziałem wykwalifikowanych animatorów. Wszystkie eventy organizowane są ze

szczególną dbałością o detale w celu zapewnienia dzieciom wspaniałej zabawy oraz

najwyższego poziomu bezpieczeństwa”.



Czas i Miejsce

„Zaginiony Świat Dinozaurów” będzie dostępny dla dzieci i ich rodziców już w weekend

4-5 października b.r. w godzinach 11.00 – 19.00 .

Lokalizacja: Centrum Skorosze, ul. Gen. Felicjana Sławoja-Składkowskiego 4, Warszawa

Do „Zaginionego Świata Dinozaurów” wstęp jest bezpłatny!

Więcej informacji o projekcie: www.zaginionyswiatdinozaurow.pl

Centrum Skorosze: www.centrum-skorosze.pl

niedziela, 28 września 2014

Testowanie z Canpol Babies

Blogujące Mamy,

Lubicie testować?

Canpol Babies poszukuje blogerek-testerek, do testowania swoich produktów. 

Macie czas do 30 września, Canpolbabies proponuje Mamom - Blogerkom 100 zestawów butelek do testowania albo 3 zestawy do rozdania w konkursie na blogu jako nagrody dla 10 blogerek.





Ja się zgłaszam!

Możecie się zgłaszać, blogosfera canpolbabies zaprasza http://canpolbabies.com/pl/blogosfera


sobota, 27 września 2014

Na tropach Smętka, czyli Alicja na Mazurach

"Wszystko zaczęło się od kajaka..."  jak pisał Melchior Wańkowicz...

Uwielbiam Warmię i Mazury dla mnie ta magiczna kraina to przede wszystkim niepowtarzalna przyrodnicza różnorodność i fascynująca kulturowa rozmaitość. Lasy, jeziora, spokój i przestrzeń to chyba dusza tej ziemi.

Na ostatni weekend lata wybraliśmy się na Mazury, zatrzymaliśmy się w magicznym pensjonacie Złoty Strug w Pluskach, jest to jedno z naszych ulubionych miejsc, powracamy do niego zawsze pod koniec wakacji:) Miejsce z niezwykłym klimatem, gdzie można nie tylko odpocząć ale i posłuchać koncertów na żywo. Jeśli Ktoś uwielbia wyjeżdżać w weekendy, odpoczywać nad jeziorem i w lesie, a wieczorem ogrzać się w pokoju z kominkiem. To jest to doskonałe miejsce. Każdy z pokoi ma swój niepowtarzalny klimat i duszę. Warto tu przyjechać choćby po to, by nasycić się pięknem przedmiotów.






Udogodnienia dla rodzin z dziećmi standardowe - świetne turystyczne łóżeczko dziecięce, krzesełko do karmienia, wanienka.


Plac zabaw, huśtawka, piaskownica, rowerki i rewelacyjna trampolina, którą Alicja pokochała:)





Dla miłośników zwierzaków są kury i małe kurczaczki i... króliki.







Niestety są też minusy:(
Wróciliśmy do Złotego Struga kolejny raz! Ostatnio byliśmy tam dwa lata temu... I niestety muszę przyznać, że oprócz wielu plusów są też minusy:( 
Na dzień dobry nie mieliśmy ciepłej wody, zatkał się korek w zlewie, na szczęście reakcja Gospodarzy była dosyć szybka. Kolejna sprawa to drzwi od łazienki, których nie można było otworzyć, więc wisiałam co chwilę na klamce mocując się z nimi. Na stole przywitał nas kurz i zaplamiona serweta. A tak niewiele potrzeba by było jak kiedyś... uroczo i magicznie...
Mimo wszystko to miejsce przyciąga jak magnes ten klimat, wystrój, jezioro, historia, wspaniali Gospodarze... warto choć na chwilę zapomnieć o codzienności i ogrzać się w uroczym pokoju z kominkiem...














Uroki jeziora Pluszne

























Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...